PROMOCJA LUBUSKIEGO NA DWÓCH KÓLKACH
Tu byliśmy:  

holandia belgia dania 

 

Rowerowe Poselstwo 2012 – promocja lubuskiego w Austrii

logo bottom„Rowerowe Poselstwo” to wyjątkowy rajd, w którym od 4 lat biorą udział uczniowie, nauczyciele oraz przedsiębiorcy ze Skwierzyny i okolic.

Niezmiennym celem tej niezwykłej inicjatywy sportowo-kulturalnej jest dostarczenie władzom i mieszkańcom wybranych krajów Europy informacji o lubuskich miastach, miasteczkach i atrakcjach czekających w tym regionie na potencjalnych turystów oraz inwestorów.

W tym roku, mieszkańcy województwa lubuskiego wyruszą promować na jednośladach swój kraj i region poza granicami Polski już po raz czwarty. Po niezwykle udanych rajdach ulicami Holandii, Belgii i Danii, na rozkładzie Lubuszan znalazła się Austria. Już w najbliższym sezonie, o Ziemi Lubuskiej będzie się głośno mówić między innymi w Wiedniu, Linzu i Melk.



W Kopenhadze już nas nie pomylą

W Kopenhadze już nas nie pomylą

altBlisko pół tysiąca przejechanych kilometrów, kilkanaście odwiedzonych miast i setki rozdanych materiałów promujących Skwierzynę oraz województwo lubuskie - tak wyglądała trzecia, „duńska” edycja „Rowerowego poselstwa”.

„Gratuluję świetnego pomysłu. Będę państwu dalej kibicował. Serdeczności dla waszego burmistrza” - podsumował spotkanie z delegacją skwierzyniaków ambasador RP w Danii - Rafał Wiśniewski.

Najpierw było uroczyste rozpoczęcie rajdu. Nareszcie w Skwierzynie, czyli - jak słusznie podkreślał burmistrz a zarazem współpomysłodawca całego projektu Tomasz Watros - w miejscu, w którym „Rowerowe poselstwo” powinno się zaczynać już zawsze. Później - ponad 12-godzinna podróż busem i pociągami do niemieckiego Flensburga, gdzie 14-osobowa delegacja przesiadła się na swoje jednoślady i wyruszyła w fascynujący rajd po najbardziej na południe wysuniętym kraju Skandynawii.

Podczas tygodniowej eskapady, Lubuszanie zjeździli prawie całą południową Jutlandię i dwie największe duńskie wyspy - Fionię oraz Zelandię. W trakcie jazdy musieli pokonać między innymi - prowadzący przez cieśninę Wielki Bełt - najdłuższy most w Europie, stawić czoło zmiennej pogodzie czy wymienić kilkanaście przebitych dętek. Nie obyło się także bez - na szczęście zupełnie niegroźnych - wywrotek czy „chwilowych” poszukiwań jadących nieco z tyłu uczestników.

W ambasadzie, u burmistrza, w kościele…
Przede wszystkim jednak - tydzień w Danii to kilkanaście odbytych spotkań - między innymi z burmistrzem Nyborga, polskim ambasadorem w Kopenhadze, przedstawicielem mera Odense, a nawet z miejscową… panią pastor z parafii w Haderslev. W trakcie każdej z rozmów, rowerzyści zapraszali do odwiedzenia ziemi lubuskiej i Skwierzyny, a gospodarze nie ukrywali uznania dla unikatowego na skalę międzynarodową projektu.

Całej grupie zapadnie w pamięci zwłaszcza, wieńcząca poselstwo, dwudniowa wizyta w duńskiej stolicy. Po długim - i obfitującym w strzelające gumy - odcinku ze Slagelse, wszyscy czekali bowiem na wizytę w ambasadzie RP w Królestwie Danii. Ponad godzinne spotkanie z ambasadorem Rafałem Wiśniewskim upłynęło w bardzo przyjemnej, półoficjalnej atmosferze. Okazało się zresztą, że pan ambasador zna już nasz region dość dobrze, bo często przejeżdża przez Skwierzynę w drodze do Warszawy. - „Proszę zatrzymać się u nas na dłużej. Najlepiej z jakimś dużym, duńskim inwestorem. Będziemy na państwa czekać z otwartymi rękoma” - zachęcali dyplomatę uczestnicy rajdu.

Nie zabrakło też pytań o Polaków studiujących i pracujących w Kopenhadze czy o przyczyny tak wysokich kosztów życia w Danii. A żeby jeszcze mocniej zachęcić pracowników ambasady do przyjazdu do Polski - zarówno pan ambasador, jak i sekretarz placówki - Joanna Tamborska, otrzymali upominki i materiały promocyjne o ziemi lubuskiej. Rafał Wiśniewski wyraził też uznanie dla pomysłodawcy „Rowerowego poselstwa”, byłego nauczyciela historii w skwierzyńskim liceum, a obecnie burmistrza miasta - Tomasza Watrosa.

Spotkanie z kopenhaską Polonią
Setki map, folderów informacyjnych i ulotek otrzymali zresztą także mieszkańcy Kopenhagi, bo grupa Lubuszan przez prawie dwie godziny rozdawała materiały w centralnym punkcie miasta - Placu Ratuszowym. W międzyczasie, rowerzystów odwiedzili reprezentanci miejscowej Polonii - dziennikarz polskojęzycznego portalu internetowego „Polonia.dk” oraz przedstawiciel społeczno-kulturalnego stowarzyszenia „Ognisko”. O naszej wyprawie, obiecali napisać, w wydawanej w Kopenhadze, polskiej gazecie informacyjnej. Wygląda na to, że duńska Polonia nie będzie już więcej mylić województwa lubuskiego z lubelskim i zapamięta, że ze Skandynawii ma w ten pierwszy region znacznie bliżej.

Pozostała część pobytu w Kopenhadze - podobnie jak wcześniej w Haderslev, Kolding Odense czy Nyborgu - upłynęła rowerzystom pod znakiem turystki, spacerów po słynnym deptaku Strøget, a także zgłębiania uroków portowych uliczek, kafejek i kawiarni. Ostatnią atrakcją wyjazdu był przepływ promem z Gedser do Rostocku. Podczas niespełna dwugodzinnego rejsu przewijał się nie tylko smutny temat końca eskapady, ale i ambitne plany na kolejny rok. Tym razem, na rozkładzie projektu ma się znaleźć górzysta Austria…


Tomasz Betka

PS. Organizatorzy i uczestnicy „Rowerowego Poselstwa 2011” serdecznie dziękują wszystkim Sponsorom i Patronom projektu. Bez Waszej pomocy, lubuskie mogłoby o takiej promocji co najwyżej pomarzyć. Do zobaczenia w przyszłym roku!

 

 

 

Do tej pory byli z nami
SPONSORZY

sponsorzy loga

PATRONAT MEDIALNY

patronat medialny loga

PATRONAT NAD PROJEKTEM

patronat loga

 

powiększ mapę


wesprzyj

Nasz numer konta:
30 8372 0008 0002 2347 2000 0002